Piątek z pieśnią I: „Szczęścia dość” — słowa: Liliencron, muzyka: Strauss, Reger, Martinů
Przez dziesięciolecia Kamienna Góra (dawniej Landeshut) znajdowała się na trasie odwiedzin wielu znamienitych, słynnych lub po prostu ciekawych osób. Wśród nich byli również poeci — co szczególnie mnie cieszy, gdyż bardzo cenię sobie lirykę. Dlatego w 2023 roku przygotowałem projekt badawczo-popularyzatorski „Poetyzowane. Liryczna czasoprzestrzeń Kamiennej Góry”. W 2026 roku podjąłem jego kontynuację na łamach „Kamienna Góra na 102!”, w cyklu „Piątek z pieśnią”. W pierwszym odcinku — Detlev von Liliencron, który odwiedził nasze miasto jako 22-latek. Jego liryka stała się źródłem natchnienia dla wielu kompozytorów, między innymi Brahmsa, Straussa, Regera i Weberna. Zapraszam do poznania jego miłosnego wiersza „Glückes genug” („Szczęścia dość”) w muzycznych opracowaniach trzech kompozytorów.
Między słowem a muzyką
Pieśni stanowią niezwykle istotny i piękny pomost między muzyką a słowem. Są niejako syntezą, echem pierwotnej jedności liryki i dźwięku. „Piątek z pieśnią” to mój subiektywny przegląd pieśni. Podstawowym kluczem wyboru utworów jest autor słów, a konkretnie — poeta, który odwiedził Kamienną Górę między XVII a XIX wiekiem.
Dzisiejszy wybór: Detlev von Liliencron
Detlev von Liliencron (3 czerwca 1844 – 22 lipca 1909) był jednym z najwybitniejszych niemieckich poetów lirycznych swoich czasów. Co ciekawe, był związany z wrocławską Szkołą Poetycką jako członek zewnętrzny. Zanim jednak zasłynął jako liryk, był... żołnierzem. I właśnie w mundurze odwiedził Kamienną Górę. Jeszcze jako nastolatek, w 1863 roku, wstąpił do berlińskiej Akademii Kadetów. Jako pruski oficer piechoty brał udział w wojnie austriacko-pruskiej (1866) oraz francusko-pruskiej (1870/71). Udział w krwawych bitwach zmienił jego stosunek do wojaczki. Wkrótce opuścił szeregi armii. Krytycy uważają, że jego wiersze charakteryzują się napięciem między naturalizmem a neoromantyzmem. Jego poezja wywarła wpływ między innymi na młodego Rainera Marię Rilkego, a także Hugo von Hofmannsthala. Jeszcze za życia poety doczekała się wielu muzycznych opracowań.
Kamiennogórski epizod
W noweli „Eine Sommerschlacht”, będącej swoistym epizodem autobiograficznym z czasów wojny, Liliencron napisał:
„Właśnie zostałem oficerem. Pod koniec czerwca 1866 roku, od około dwóch tygodni, zakwaterowaliśmy się w pięknej prowincji śląskiej”.
Więcej szczegółów znajdziemy w jego pamiętnikach. Zostały one zacytowane na łamach biografii „Detlev von Liliencron, sein Leben und seine Werke” z 1913 roku. Wiemy z niej, że na Ziemi Kamiennogórskiej Liliencron znalazł się 28 maja 1866 roku. Początkowo przebywał w Raszowie, gdzie na zaproszenie hrabiego Stolberga z zamku w Kamiennej Górze stacjonowały wojska. Nie było wówczas jeszcze wojny — trwało nerwowe oczekiwanie na decyzję polityków. 31 maja w Kamiennej Górze (wówczas Landeshut) odbyła się defilada żołnierzy przed obliczem generała Juliusa von Loewenfelda. Następnie pojawia się wpis:
„3 czerwca: Landeshut. Moje urodziny – pomyślałem o nich dopiero późnym popołudniem […] Wojna jeszcze nie została wypowiedziana”.
5 czerwca Liliencron wziął w Kamiennej Górze udział w „Przeglądzie armii przed następcą tronu Fryderykiem Wilhelmem”. Chodzi o Fryderyka III Hohenzollerna, który pod tym imieniem panował jako cesarz w 1888 roku. Z pamiętników wynika, że wojska opuściły miasto w następnych dniach i przez Szczawno-Zdrój, Dzierżoniów oraz Ziemię Kłodzką udały się na teren dzisiejszych Czech, gdzie rozegrały się główne walki wojny prusko-austriackiej w 1866 roku.
Kamiennogórski epizod w życiu Liliencrona ma zatem związek z wojenną zawieruchą. Ciekawe jest jednak również to, że wybitny twórca cenionej do dziś liryki spędził swoje 22. urodziny właśnie w naszym mieście.
„Glückes genug” — „Szczęścia dość”
Przejdźmy do poezji. Wiersz „Glückes genug” Liliencrona został za życia poety opublikowany w kilku tomach poezji oraz na łamach prasy. Nic dziwnego, że zwrócił uwagę kilku kompozytorów, w tym tak znamienitych twórców jak Richard Strauss i Max Reger. Głównie na przełomie XIX i XX wieku powstało kilka utworów do słów tego wiersza. Autor poezji mógł usłyszeć wykonanie niektórych z tych kompozycji. Wiersz w oryginalnych wydaniach po niemiecku wygląda tak:
Z kolei w roboczym tłumaczeniu prezentuje się następująco:
Gdy w mych ramionach słodko spałaś,
a ja twój oddech mogłem słyszeć,
we śnie me imię cicho wołałaś,
a usta twe uśmiech opromieniał —
to szczęścia dość.A gdy po dniu pełnym znoju
troski me wszystkie rozpędzałaś,
gdy na twym sercu, w cichym spokoju,
o jutrze żadnym już nie myślałem —
to szczęścia dość.
To miłosna miniatura liryczna o charakterze refleksyjnym i intymnym. Treść wiersza koncentruje się nie tyle na gwałtownej namiętności, ile na szczęściu płynącym z bliskości drugiej osoby.
Trzy muzyczne wersje
Wybrałem trzy muzyczne opracowania tego wiersza. Napisali je znakomici kompozytorzy: Richard Strauss i Max Reger do słów w oryginale oraz Bohuslav Martinů do czeskiego tłumaczenia.
Richard Strauss
Richard Strauss (11 czerwca 1864 – 8 września 1949) — jeden z najważniejszych reprezentantów późnego romantyzmu, szczególnie ceniony za repertuar pieśniarski i operowy. Warto nadmienić, że kompozytor lubił Dolny Śląsk, wielokrotnie gościł m.in. we Wrocławiu i przyjaźnił się z dolnośląskim noblistą, Gerhartem Hauptmannem. Pieśń „Glückes genug” do słów Liliencrona znalazła się w cyklu „6 Lieder” op. 37 z lat 1897–1898. Utwór napisany jest na głos z towarzyszeniem fortepianu.
Max Reger
Maximilian (Max) Reger (19 marca 1873 – 11 maja 1916) — niemiecki kompozytor, dyrygent, pianista i organista. Napisał między innymi utwór na inaugurację organów w Hali Stulecia we Wrocławiu. Pieśń „Glückes genug” do słów Liliencrona znalazła się w cyklu „5 Gesänge” z 1899 roku. Utwór napisany jest na głos z towarzyszeniem orkiestry.
Bohuslav Martinů
Bohuslav Martinů (8 grudnia 1890 – 28 sierpnia 1959) — czeski kompozytor muzyki poważnej, tworzący w stylu neoklasycznym. Pieśń „Glückes genug” znalazła się w jego twórczości jako „Štěstí to dost”, z numerem katalogowym H.81, z 1912 roku. Utwór napisany jest na głos z towarzyszeniem fortepianu.
"Stesti to dost"
śpiewa: Jana Wallingerova
gra: Giorgio Koukl
Mam nadzieję, że podobała Wam się ta pieśń i ten początek cyklu. Zapraszam na kolejne odcinki „Piątku z pieśnią”.
opr. RG / Mapa Przewodnik Blog Kamienna Góra na 102!








