Poetycka pocztówka znad morza: „Spokojny dzień” Marie Muthreich, poetki z Kamiennej Góry

Błękitne morze, lśniące jak jedwab, białe mewy, delikatny szum fal i zapach morskiego powietrza. Tak wygląda poetycka pocztówka znad morza, którą ponad sto lat temu stworzyła Marie Muthreich – poetka związana z Kamienną Górą. W sam raz na wakacje – choć od chwili, w której powstał ten impresjonistyczny wiersz, minęło już ponad sto lat.


Morze widziane oczami poetki

Marie Muthreich urodziła się 23 kwietnia 1884 roku w Leppersdorfie, czyli dzisiejszym Daleszowie, który od 1903 roku był częścią Kamiennej Góry. Była córką Karla Muthreicha, nauczyciela w Kamiennej Górze. W 1899 roku rodzina przeniosła się do Wrocławia, gdzie Marie kształciła się, a później została nauczycielką.

Publikowała wiersze i nowele oraz należała do Breslauer Dichterschule – wrocławskiej szkoły poetyckiej. Jej debiutancki tom poezji „In der Sonne” („W słońcu”) ukazał się w 1918 roku. Właśnie w nim znalazł się „Ruhiger Tag” – „Spokojny dzień”. Wiersz został jednak opublikowany już wcześniej, w 1914 roku, wraz z grafiką na łamach popularnego czasopisma „Die Gartenlaube”.


wiersz Marie Muthreich na łamach Die Gartenlaube” (1914)


Utwór doskonale wpisuje się w atmosferę literatury początku XX wieku. Nie opowiada historii – zatrzymuje ulotne wrażenie. Poetka obserwuje morze, ale jednocześnie rejestruje jego światło, kolory, dźwięki i zapach. Błękit, biel, połysk wody, krzyk mew i delikatny szum fal tworzą niemal malarski obraz.

To właśnie jest w nim szczególnie impresjonistyczne: rzeczywistość zostaje pokazana nie tyle taką, jaka „jest”, lecz taką, jaką można ją odczuć w jednej, spokojnej chwili. Zamknięte powieki otwierają przed poetką jeszcze inny świat – podwodną krainę fal, wodorostów i morskich stworzeń. Granica między rzeczywistością a wyobraźnią staje się bardzo subtelna.


Marie Muthreich
„Spokojny dzień”

Morze jest błękitne i, jak daleko sięga wzrok,
lśniące i gładkie, niby jedwabna tkanina.
Tylko delikatny szmer i szum
porusza jego lśniącym brzegiem,
a cicho, wąskimi, biało migoczącymi brzegami
przypływ obmywa falochrony i piasek.
Chmury, jak kadłuby osnute woalem, parami,
wznoszą się ku słońcu, w niekończące się stado;
śnieżnobiałe mewy pokrzykują krążąc
i lecąc w dół, ku morzu uchodzącemu z falami.
Opadają powieki - syte i zmęczone światłem.
Spójrz, otwierają się przed tobą inne światy,
a w różnobarwnie lśniącej otchłani
znów błękitnieją przed tobą
słone fale, wodorosty i morskie stworzenia.
Powietrze niesie ku górze łagodną woń,
nieba i morza.


Dziś „Spokojny dzień” można czytać jak literacką pocztówkę z epoki – zapis chwili, w której morze, światło i powietrze tworzą jeden niemal nierzeczywisty pejzaż.

Marie Muthreich przypomina nam przy tym, że historia literacka Kamiennej Góry nie kończy się na lokalnych opowieściach. Z tego śląskiego miasta i jego najbliższej okolicy pochodziła poetka, która potrafiła słowami przenieść swoich czytelników nad morze.

Czy podoba Wam się opis morza autorstwa Marie Muthreich? Czy Waszym zdaniem oddaje nostalgiczny klimat wakacji?


opr. RG / Mapa Przewodnik Kamienna Góra na 102!

Popularne posty