Maryjne zioła z naszych łąk i polan - Matki Boskiej Zielnej z kamiennogórską Florą
Dawne śląskie nazwy roślin kryją niezwykłą opowieść. Na łąkach, przy drogach i w ogrodach rosły „płaszcze”, „rękawiczki”, „buciki” i „kwiatki” Najświętszej Marii Panny. Wystarczy spojrzeć na kamiennogórską przyrodę nieco uważniej, by odkryć ślady dawnej ludowej wyobraźni.
15 sierpnia przypada Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji ludowej znane jako Matki Boskiej Zielnej. To jedno z tych świąt, w których religia spotyka się z rytmem przyrody. W pełni lata, gdy pola zaczynają wydawać swoje plony, a łąki i lasy są pełne dojrzałych ziół, kwiatów i owoców, święci się bukiety złożone z tego, co daje ziemia.
W Czechach święto to nosi nazwę Matki Boskiej Korzennej, natomiast w niemieckiej i austriackiej tradycji spotykamy określenie Unserer Lieben Frauen Wurzelweihe – poświęcenie korzeni Matki Boskiej. Z Wniebowzięciem rozpoczynał się także szczególny okres nazywany Trzydziestoma Dniami Maryi (Frauendreißiger, Marientage). Uważano go za wyjątkowo dobry czas na zbieranie roślin leczniczych.
Maryja wśród kwiatów i ziół
Dawna ludowa kultura potrafiła dostrzec w roślinach znacznie więcej niż tylko ich wygląd czy zastosowanie. Ich kształt, kolor, sposób wzrostu albo podobieństwo do przedmiotów codziennego użytku stawały się podstawą niezwykłych nazw.
Ślady tego językowego świata zachował dla nas między innymi śląski przyrodnik Heinrich Gottfried von Mattuschka, autor monumentalnego, dwutomowego dzieła Flora Silesiaca oder Verzeichniss der in Schlesien wildwachsenden Pflanzen, wydanego w 1776 i 1777 roku. To właśnie w tej dawnej florze odnajdujemy ludowe, śląskie nazwy roślin, które dziś mogą być dla nas równie interesujące jak same gatunki.
Zapraszam więc na subiektywny spacer po kamiennogórskich łąkach, poboczach, parkach i zaroślach. Być może niektóre z tych roślin mijamy każdego dnia.
Miodunka – mleczne ziele Najświętszej Marii Panny
Miodunka lekarska (Pulmonaria officinalis) należy do rodziny ogórecznikowatych. Jest niewysoką rośliną o charakterystycznych, często nakrapianych liściach i kwiatach, które w czasie kwitnienia zmieniają barwę – od różowej do fioletowej. Jej łacińska nazwa Pulmonaria pochodzi od słowa pulmo, czyli „płuco”. Już w średniowieczu miodunkę wykorzystywano w tradycyjnym lecznictwie przy dolegliwościach związanych z układem oddechowym. Zawiera między innymi śluzy, saponiny, garbniki, krzemionkę i minerały.
Mattuschka odnotował dla niej niezwykłą nazwę: Unser Lieben Frauen Milchkraut – „Mleczne ziele Najświętszej Marii Panny”.
Orlik – rękawiczka Najświętszej Marii Panny
Orlik pospolity (Aquilegia vulgaris) trudno pomylić z inną rośliną. Jego charakterystyczne kwiaty z długimi ostrogami wyglądają niemal jak małe, fantazyjne lampiony. W średniowieczu orlik miał znaczenie nie tylko lecznicze, ale także symboliczne. Pojawia się na licznych przedstawieniach i średniowiecznych malowidłach. W tradycyjnej medycynie ludowej wykorzystywano go między innymi przy dolegliwościach skórnych, osłabieniu czy problemach menstruacyjnych. Dziś nie należy już do roślin stosowanych we współczesnej fitoterapii.
W dawnej śląskiej tradycji jego nazwa była jednak znacznie bardziej poetycka: Unser Lieben Frau Handschuh – „Rękawiczka Najświętszej Marii Panny”.
Stokrotka pospolita (Bellis perennis) jest prawdopodobnie jedną z najlepiej rozpoznawalnych roślin naszych łąk. Białe płatki otaczające żółty środek można spotkać niemal wszędzie – na pastwiskach, trawnikach, przydrożach i łąkach. Choć wydaje się niepozorna, przez stulecia miała wiele zastosowań. W czasach niedostatku bywała nawet wykorzystywana jako pożywienie głodowe. Znano ją również w tradycyjnym lecznictwie ludowym.
W XVIII-wiecznej Flora Silesiaca otrzymała wdzięczną nazwę: Marienblümel – „kwiatek Matki Boskiej”.
Lnica – len Matki Boskiej
Lnica pospolita (Linaria vulgaris pierwotnie Antirrhinum linaria) to roślina o smukłych łodygach i żółtych kwiatach z charakterystyczną pomarańczową gardzielą. Należy do rodziny babkowatych i często pojawia się na suchych stanowiskach, poboczach dróg czy nieużytkach. W dawnej tradycji zielarskiej znana była jako roślina lecznicza, między innymi związana z dolegliwościami układu moczowego. W średniowieczu określano ją nawet mianem Herba urinalis.
Mattuschka zanotował jej maryjną nazwę: Marienflachs – „len Matki Boskiej”.
Drżączka – len Najświętszej Marii Panny
Drżączka średnia (Briza media) jest jedną z tych traw, które łatwo przeoczyć. Wyróżniają ją jednak charakterystyczne, sercowate kłoski, które delikatnie poruszają się nawet przy niewielkim podmuchu wiatru. To typowa roślina ubogich łąk i pastwisk. Dziś bywa także uprawiana jako trawa ozdobna.
W dawnym Śląsku nazywano ją: Unser Lieben Frauen Flachs – „len Najświętszej Marii Panny”.
Nostrzyk – buciki Najświętszej Marii Panny
Nostrzyk żółty (Melilotus officinalis, dawniej: Trifolium officinale) można rozpoznać po drobnych, żółtych kwiatach zebranych w wydłużone grona. Roślina często pojawia się na suchych łąkach, przydrożach i terenach ruderalnych. Od dawna wykorzystywano ją w tradycyjnym zielarstwie, między innymi ze względu na działanie przeciwzapalne i rozkurczowe. Z nostrzykiem należy jednak obchodzić się ostrożnie – jego niewłaściwe stosowanie może być szkodliwe.
W języku dawnych śląskich botaników otrzymał niezwykłe określenie: Unser Lieben Frauen Schühlein – „Buciki Najświętszej Marii Panny”.
Przywrotnik – płaszcz Maryi
Przywrotnik pospolity (Alchemilla vulgaris) jest rośliną, która szczególnie dobrze pasuje do maryjnego zestawienia. Jego duże, wachlarzowate liście zatrzymują na swojej powierzchni krople wody, które po deszczu lub porannej rosie wyglądają jak małe, lśniące perełki. Nic dziwnego, że dawni ludzie otaczali tę roślinę szczególnym zainteresowaniem. W tradycyjnym zielarstwie wykorzystywano ją między innymi przy dolegliwościach menstruacyjnych, a także w pielęgnacji skóry. Przywrotnik może być również używany do barwienia wełny na żółto.
Jego dawne nazwy mówią jednak więcej niż opis zastosowań: Unser Lieben Frauenmantel – „Płaszcz Najświętszej Marii Panny”, Marienmantel – „Płaszcz Maryi”, Marienkraut – „Ziele maryjne”.
Głóg – gruszeczki Najświętszej Marii Panny
Głóg dwuszyjkowy (Crataegus laevigata, dawniej Crataegus oxyacantha) jest krzewem, który wiosną przyciąga uwagę białymi lub różowawymi kwiatami, a później czerwonymi owocami. Tradycyjnie wykorzystywano go w zielarstwie, między innymi w preparatach związanych z układem krążenia oraz przy stanach napięcia i bezsenności. Jego owoce przypominają niewielkie czerwone jabłuszka lub gruszeczki.
I właśnie takie skojarzenie znalazło odbicie w dawnej nazwie: Unser Lieben Frauen Birnlein – „Gruszeczki Najświętszej Marii Panny”.
Lepnica – różyczka maryjna
Lepnica czerwona (Silene dioica, dawniej Lychnis dioica) należy do rodziny goździkowatych. Można ją spotkać na łąkach, przydrożach i w zaroślach. Jej różowoczerwone kwiaty są charakterystycznym elementem letniego krajobrazu. Roślina miała również swoje miejsce w dawnej praktyce zielarskiej. Ze względu na dużą zawartość saponin, szczególnie w korzeniu, wykorzystywano ją dawniej między innymi jako środek o właściwościach myjących.
W XVIII-wiecznej florze Mattuschki odnajdujemy ją pod wdzięczną nazwą: Marien-Rößlein – „Różyczka maryjna”.
Maryja, która rośnie na łące
Dziś patrzymy na te rośliny przede wszystkim jak botanicy. Rozpoznajemy gatunki, porównujemy ich liście, kwiaty i siedliska. Tymczasem dawna kultura widziała w nich coś jeszcze: znaki, symbole i opowieści. Roślina mogła przypominać płaszcz, rękawiczkę, bucik albo niewielką gruszkę. Jej kwiat mógł stać się „kwiatkiem Matki Boskiej”, a cała roślina – „zielem Maryi”. W ten sposób religijność przenikała codzienny krajobraz. Maryja nie była obecna wyłącznie w kościele, na obrazie czy w przydrożnej kapliczce. Można ją było odnaleźć także na łące, wśród traw i kwiatów.
I właśnie dlatego dawne nazwy zapisane przez Heinricha Gottfrieda von Mattuschkę są czymś więcej niż tylko botaniczną ciekawostką. Są świadectwem świata, w którym przyroda, religia, medycyna ludowa i język tworzyły jedną opowieść.
Może więc 15 sierpnia warto wybrać się na spacer po kamiennogórskich łąkach i spojrzeć pod nogi nieco uważniej? Być może wśród dobrze znanych roślin uda się dostrzec mleczne ziele, rękawiczkę, płaszcz, buciki albo różyczkę Najświętszej Marii Panny.
Bo czasem wystarczy zmienić sposób patrzenia, aby zwyczajna łąka stała się małym, żywym zielnikiem sprzed kilkuset lat.
opr. RG / Mapa Przewodnik Kamienna Góra na 102!


.jpg)
.jpg)
_(6099926064).jpg)


.jpg)

.jpg)

.jpg)
_(6869564017)_-_clean.jpg)
.jpg)

.jpg)
_clean,_no-description.jpg)
.jpg)

.jpg)
_clean,_no-description.jpg)

