Owoce lata z Kamiennej Góry – słodkie zbiory i poezja


Lato w Kamiennej Górze smakuje wyjątkowo. Wystarczy wybrać się na spacer lub przejażdżkę drogą rowerową wzdłuż dawnych linii kolejowych, by wrócić z koszykiem pełnym dzikich poziomek i malin. A skoro są owoce lata, nie może zabraknąć także poezji. Dziś zapraszam Was na spotkanie z dwoma wybitnymi poetami XIX wieku, których losy splotły się z Kamienną Górą.

Owoce, których nie da się kupić

Nie ma chyba nic lepszego od dzikich poziomek i malin. Ich smak i aromat są nieporównywalne z owocami z plantacji. W lipcu, podczas przejażdżki drogą rowerową poprowadzoną śladem nieczynnych linii kolejowych w Kamiennej Górze, udało mi się zebrać prawdziwe letnie skarby. Soczyste, pachnące i dojrzewające w słońcu – takie owoce smakują najlepiej.

Na pamiątkę tych słodkich zbiorów przygotowałem dla Was coś jeszcze – dwa piękne wiersze poświęcone poziomkom i malinom. Ich autorzy odwiedzali Kamienną Górę w XIX wieku, dlatego ich poezja doskonale wpisuje się w klimat tego miejsca.


August Heinrich Hoffmann von Fallersleben – „Poziomkobranie”

Poziomki z daleka uśmiechem wołają,
A serce raduje się chwilą tą.
Ilekroć ich słodycz kosztować mi dan,
Myślałem: dla aniołów stworzył je Pan.
Tak wonne, tak piękne w barwie i krasie,
Najśliczniejszy owoc w zielonym tym lesie!
Ach, móc je rwać
bez ustanku,
co dnia je mieć!

August Heinrich Hoffmann von Fallersleben (1798–1874), „Erdbeerlese” („Poziomkobranie”). Poeta, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, odwiedził Kamienną Górę w 1824 i 1844 roku.



****

Theodor Fontane – „W ogrodzie”

Wysokie ściany z malinowych krzewów,
dzielą ciebie i mnie;
lecz pośród liści, bez żadnych szeptów,
nasze dłonie spotkały się.

Gęstwina nie mogła nic poradzić,
choć w górę pięła się wciąż;
ja tobie daję garść malin,
a ty mi uchylasz ust swoich miąższ.

Ach, gdybyś przez ogród kroczyła
raz jeszcze, jak za dawnych dni,
jak chętnie bym tam czekał,
miła, czekał godzinami ci.

Theodor Fontane (1819–1898), „Im Garten” („W ogrodzie”). Poeta był częstym gościem w Karpaczu, a Kamienną Górę odwiedził w 1869 roku.



Lato przemija szybko, ale wspomnienia pozostają. Smak dzikich poziomek i malin, zebranych podczas rowerowej wyprawy, oraz poezja inspirowana naturą tworzą wyjątkowe połączenie. Jeśli będziecie tego lata w Kamiennej Górze, warto zwolnić na chwilę, rozejrzeć się po przydrożnych zaroślach i poszukać własnych, słodkich skarbów.

opr. RG/ Mapa Przewodnik Kamienna Góra na 102