Jak się bawić, to się bawić! Ludowa przyśpiewka sprzed stu lat, która wciąż porywa do tańca
Jak bawili się mieszkańcy Ziemi Kamiennogórskiej ponad sto lat temu? Odpowiedź kryje się na kartach wydanej w 1929 roku monografii "Heimatbuch des Kreises Landeshut". Zachowała się tam niezwykła pieśń dialektyczna z przełomu XIX i XX wieku – pełna humoru, żywiołowości i charakterystycznego ludowego spojrzenia na muzykę oraz taneczne zabawy. Postanowiłem przenieść ją na język polski, zachowując rytm, rymy i refreny oryginału. Efekt to nie tyle dosłowne tłumaczenie, ile literacka adaptacja oddająca ducha dawnej śląskiej biesiady.
Fantastyczne świadectwo ludowej wesołości odnajdujemy w rozdziale „Das Volkslied im Kreise Landeshut”, opracowanym przez kamiennogórskiego regionalistę i rektora szkoły ewangelickiej, Walthera Ueberschära. Pieśń znana była w wielu odmianach na różnych obszarach Śląska, a jej tekst doskonale oddaje atmosferę gwarnego festynu z muzyką graną na żywo.
Praca nad przekładem "Landeshut is'ne schiene Stoadt" nie należała do łatwych. Oryginał zapisano śląskim dialektem języka niemieckiego, dodatkowo stylizowanym na odręczne pismo. Dlatego zdecydowałem się na adaptację – zachowując układ rymów, refrenów i ludowy charakter utworu, jednocześnie czyniąc go zrozumiałym dla współczesnego polskiego czytelnika.
(autorska adaptacja pieśni)
Największy urok tej pieśni tkwi w jej prostocie i poczuciu humoru. Podmiot liryczny nie zachwyca się kunsztem muzyków ani pięknem melodii. Zamiast tego z rozbrajającym dystansem opisuje instrumenty, porównując je do dobrze znanych przedmiotów codziennego użytku. Organy stają się wielką szafą pełną rurek, bębny przypominają balie, skrzypce – skrzynkę wydającą piskliwe dźwięki, a kontrabas jawi się jako osobliwe, diabelskie stworzenie z drucianą nogą i donośnym głosem.
To właśnie ten sposób patrzenia na świat stanowi kwintesencję ludowego humoru. Muzyka nie jest tu przedmiotem artystycznych zachwytów, lecz elementem wspólnej zabawy – głośnej, pełnej śmiechu i tańca. Instrumenty nie imponują swoją konstrukcją, lecz budzą zaciekawienie, a nawet rozbawienie. Dzięki temu pieśń zachowuje autentyczność i pozwala zajrzeć do świata dawnych wiejskich festynów.
Na uwagę zasługuje również sposób publikacji utworu. Tekst nie został wydrukowany jako zwykły zapis pieśni, lecz jako integralna część bogato opracowanej kompozycji graficznej przedstawiającej opisywaną scenę. Jej autorem był Arnold Busch (1876–1951) – niemiecki malarz i grafik, profesor Państwowej Akademii Sztuki i Rzemiosła Artystycznego we Wrocławiu oraz członek kolonii artystycznej „Bractwa św. Łukasza” w Szklarskiej Porębie. Ilustracja składa się z trzech wyraźnych stref: sceny muzycznej u góry, pola z tekstem pieśni pośrodku oraz sceny tanecznej u dołu. Całość zamknięta została w dekoracyjnej ramie z girland i kokard, tworząc przykład niezwykle efektownego połączenia grafiki z folklorem.
Choć od powstania tej przyśpiewki minęło ponad sto lat, jej energia pozostaje zaskakująco aktualna. To doskonały utwór na lato – czas festynów, potańcówek, dożynek i wszelkich wydarzeń, podczas których muzyka na żywo znów jednoczy ludzi. Warto przypominać takie teksty, bo są nie tylko świadectwem dawnej kultury ludowej Ziemi Kamiennogórskiej, lecz także dowodem na to, że potrzeba wspólnej zabawy od pokoleń pozostaje niezmienna.
opr. RG / Mapa Przewodnik Kamienna Góra na 102!



